Stało się, zapowiadają pierwsze przymrozki....Cóż czas przykryć rośliny na zimę. Dzisiaj zabezpieczyłam swoje różyczki, które zakupiłam we wrześniu w "B". Swoją drogą, ciekawe czy przetrwają do wiosny, skoro zakupione zostały w markecie. Zabezpieczyłam też hortensje te bukietowe i te ogrodowe, oraz budleje. Na cięcie się nie zdecydowałam, zaczekam do wiosny. Dzisiaj posadziliśmy z Wojt czosnek zimowy zanim ziemia zamarznie na kamień. Kupiłam też jabłonkę - papierówkę, może za 2-3 lata zaowocuje. Posadziliśmy również jeżyny, które dostaliśmy od sąsiadów ;). A co z malinami, czekam do listopada aż zetnie je mróz, bo jeszcze trochę mają owoców.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz